Spraw, bym mógł Cię zobaczyć
Nasz kochany ślepy "MIKRUSEK" z Dobryszyc odpoczywa za TM - i już nie cierpi.
Dla niego odejście z tego świata było ulgą w cierpieniu, tak samo jak dla staruszka Kubusia z protezowana tchawicą.
Wysiłki darczyńców nie poszły na marne. Mikrusek dzięki materialnej pomocy otrzymał diagnostykę , terapię , poprawę komfortu życia. Podsumowując - przedłużyliśmy mu żywot oraz podarowali zaśnięcie bez włóczęgostwa i cierpienia bezdomności. Niestety nie był pieskiem adopcyjnym ze względu na stan zdrowia a raczej jego brak. Otaczaliśmy go troskliwą opieką całodobowo. Sam koszt weterynaryjny wyniósł 1 155,97 zł + 44,99 Euro za "VETORYL" sprowadzony z Anglii.
Panu dr hab. Zdzisławowi Kiełbowiczowi - specjaliście okuliście (kierownikowi katedry i kliniki zwierząt na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu) dziękujemy za darmową diagnostykę Mikruska i wszelkie porady lekarskie!
Pomimo ślepoty "radził sobie " w domu. Na ulicy uderzał w przeszkody typu kosz na śmieci, drzewo itd. Z tego powodu spacerki były wykonalne wyłącznie w otwartej przestrzeni pachnącej łąki.
Zgadzał się z innymi psami. Suczki bardzo kochał, dodawały mu wigoru.
Wycierpiał wiele, a nawet bardzo wiele!!!!!!!!!
Zbyt wiele jak na takie malutkie, pokorne ciałko.
W ostatnim stadium choroby cierpienie było niewyobrażalne. Dla kogoś kto nie był naocznym świadkiem zbyt trudne do opisania.
Już nie cierpi...spokojniutko śpi sobie za TM.
Przyczyna zgonu : choroba Cushinga, nawracająca nużyca, ogólne wyniszczenie organizmu.
W IMIENIU MIKRUSKA WSZYSTKIM OFIARODAWCOM SERDECZNIE DZIĘKUJEMY!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz