FOZ "Ulga w Cierpieniu" Fundacji Opieki nad Zwierzętami Skrzywdzonymi przez Ludz

czwartek, 27 października 2016

Niepełnosprawny FELEK - KOTEK urodzony z stanem zapalnym obu gałek ocznych błaga o pomoc!!!


Kotek FELEK urodzony 27 września 2016r  -  

Cyt . z opinii lekarza prowadzącego :" urodzony  z stanem zapalnym obu gałek ocznych, przy czym prawe oko ma głęboki wrzód perforujący rogówkę- na to oczko nie będzie raczej widział, a w drugim również owrzodzenie rogówki obejmujące prawie całe oczko - ale widoczna stopniowa poprawa w trakcie leczenia."

FELUŚ jest kruszynką mieszczącą się w ludzkiej dłoni. PILNIE POTRZEBUJE NASZEJ POMOCY!
Będąc fizycznie upośledzonym praktycznie jest bez szans na natychmiastową adopcję.
Kotek Felek wraz ze swoim kocim bratem został porzucony przez mamę. Matka karmiła maluchy zaledwie dwa tygodni i ....pozostawiła na pastwę losu. Może nie była w stanie wykarmić całej gromady? Może kierowała się instynktem selekcji naturalnej tzn instynktem odrzucenia słabego potomstwa? Może zginęła pod kołami samochodu? Może , Może ,Może - pytań jest wiele....pozostają bez odpowiedzi....

                                              Kocięta zostały znalezione przez dobrego człowieka. Znalazca przygarnął zdrowego braciszka. Nie czuł się jednak na siłach, aby również przygarnąć niepełnosprawnego Felusia. Oddał go pod opiekę lek.wet. Elżbiety Figuła, lekarza współdziałającego z naszą fundacją. Już drugi tydzień Feluś przebywa pod opieką P.W. "ZWIERZAK" w Tarnowskich Górach. Ze względu na potrzebę stałej obserwacji lekarskiej oraz  działań diagnostyczno-terapeutycznych pobyt Felusia w przychodni jest optymalnym rozwiązaniem. Zastosowano antybiotykoterapię oraz leczenie p/bólowe i p/zapalne.Inj. domięśniowe , zakrapianie oczu lekami okulistycznymi wykonują osobiście lekarze weterynarii.
 
                                                 Rokowania są pomyślne, dlatego naprawdę warto maluchowi pomóc. Mamy świadomość faktu,że Feluś do końca życia będzie wyłącznie kotkiem domowym - czyli niewychodzącym. Decyzja powodowana jest troska o jego bezpieczeństwo.
                                                   
                                             




    Darczyńców prosimy o datki na pokrycie kosztów leczenia.
                                                 Prosimy o skromne 600,00 zł dla Felusia...niech jego słodkie kocie oczka uzyskają ostrość widzenia. Felusiowi potrzebny jest kontakt wzrokowy z otoczeniem, a może nawet kiedyś w przyszłości ze swoim osobistym ludzkim przyjacielem.

Prosimy również o adopcję wirtualną, ponieważ obawiamy się tego - że nikt go nie zechce i jak wielu innych naszych podopiecznych ........pozostanie pod wieloletnią opieką fundacji.


środa, 5 października 2016

CEZAR - młody pies dla szlachetnych ludzi; uwięziony w mieszkaniu prosi o dom lub datki na hotel


Nieustannie spływają do fundacji apele o pomoc. Tym razem apeluje do nas rodzina, której powikłane losy przyczyniły sie do konieczności rozstania z ukochanym psim domownikiem. Cezar obecnie uwięziony jest w mieszkaniu osiedlowym. Wyprowadzany 3x dz. na "siku". Z powodu braku aktywności rwie się do pracy. Jest młody. Dopiero w listopadzie 2016r ukończy 3 lata. Męczy się w samotności...cierpi. Pomimo wszystko zachowuje czystość, nie dokonuje żadnych zniszczeń.

Pies marzenie...smutnym wzrokiem błaga o wybawienie.



Nadchodzi zima. Starsza Pani już nie daje rady wyprowadzać psa. W ostateczności będzie trzeba zapewnić mu hotel....a to są dodatkowe koszty. Prosimy o wspólne działania na rzecz Cezara!!! Poszukajmy mu rodziny!!! Zróbmy zrzutkę na hotel!!! A może i DT ktoś z darczyńców nam zaoferuje?

CEZAR młody samiec z Tarnowskich Gór przeznaczony do odpowiedzialnej adopcji
Wiek ur. listopad 2013r
Płeć samiec mieszaniec labradora z terierem
Rasa mieszaniec Sierść krótka z dodatkiem szorstkiego włosa
Umaszczenie biszkoptowe
Znaki szczególne brak
Kastracja – do zabiegu w/g decyzji właściciela
Odrobaczanie regularnie 2 razy w roku (wiosną i jesienią tabl Dehinel Plus
Zwalczanie ektopasożytów :1 ra zw miesiącu od wiosny do jesieni

Szczepienia p chorobom zakaźnym posiada


Szczepienia p wściekliźnie posiada




Implantacja mikrochipem wrzesień 2016 r
Mikrochip wszczepiany jest po lewej stronie szyi, wszelkie iniekcje wykonywać po stronie prawej
Rejestr psów implantowanych mikrochipem www.safe-animal.eu


Cechy charakteru

zrównoważony psychicznie

uwielbia dzieci

nie boi się wystrzałów

tropi

nurkuje

aportuje

czujny ( szczeka na człowieka , który " ma coś za skórą" ; nie reaguje na obecność tzw dobrych ludzi )

zdrowy jak rydz, nigdy nie chorował, nieustannie w jednym i tym samy środowisku stadnym ( rodzinnym).

Cezar to pies bez traum psychicznych tj trauma schroniskowa, trauma bezdomności, trauma nieudanych adopcji. Błagamy o pomoc dla tej ślicznoty. Rodzina adopcyjna będzie prze szczęśliwa przyjmując Cezara do swego grona. Jego psie serce nade wszystko kocha dzieci!!! Cierpi z tęsknoty za nimi...




POMÓŻMY CEZAROWI
ON POKORNIE OCZEKUJE NASZEJ POMOCY
TYLKO NA DARCZYŃCÓW MOŻE LICZYĆ


W przypadku darowizny na potrzeby określonego psa lub kota, prosimy zaznaczyć cel wpłaty/przelewu jego imieniem "DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE FUNDACJI -  .................. np DLA CEZARA


wtorek, 4 października 2016

KICIA - zabrzański koci trój - łapek w pilnej potrzebie!!!

Kolejna prośba o pomoc:



 Kotka od urodzenia żyje na wolności, została wysterylizowana jakiś rok temu, trudno powiedzieć dokładnie ile ma lat, może około trzech gdyż jednej zimy zrobiliśmy jej domek na dworze przed blokiem, a drugiej już tam nie chciała być, widocznie KTOŚ ją przestraszył. Udało mi się uzyskać zgodę aby mogła kolejną zimę przesiedzieć w piwnicy. Przez ten cały czas kotek przebywał w okolicy mojego osiedla, nigdy nie oddalał się poza ten teren. Całymi dniami spędzał czas w ogródku przy bloku, w sekundę pojawiał się kiedy dawano mu jedzenie czy to rano czy wieczorem. Dopiero tego lata 31 sierpnia zaginął, odnalazł się po 7 dniach tj. 6 września w piwnicy, okaleczony, bez części przedniej łapki. Dopiero 8 września udało mi się go złapać i przewieź do lecznicy, dr Młynarskiego. W tym dniu poddany został operacji usunięcia pozostałości po urwanej łapie z uwagi na stan zapalny. W  dniu 9 września odebrałam kotkę w stanie ogólnie dobrym, ze wskazaniem, że powinna przebywać w miejscu dla niej znajomym. Niestety była to piwnica mojego bloku, chociaż dla kotki to był jej dom. Tam przebywała do 10 września do godzin porannych, do tego czasu nie można było jej wywołać z piwnicy w której przebywała. Zaszyła się nie dając znaku życia na dwie doby. Dopiero w niedzielę 10 września wyszła z ukrycia, widząc ropiejącą ranę kotki zabrałam ją do swojego mieszkania.
Okłady nic nie pomagały, wobec tego we wtorek zawiozłam ją ponownie do lecznicy i przebywa tam do dzisiaj.
Kotka zanim uległa wypadkowi dostawała tabletki na odrobaczanie co trzy miesiące oraz w miesiącach wzmożonego działania kleszczy preparat na skórę.


 Dzień dobry. Przesyłam Pani jedno zdjęcie kotka bez łapki. Niestety kotek tkwi ze mną w jednym pokoju, gdyż moja kotka, jest bardzo nie pocieszona z pobytu gościa. Syczy na czarną kotkę i się złości. Bardzo przejmuję się losem tego pechowca. Jak na razie w nocy nie daje mi spać bo drapie w szybę, ale niestety nie wiem dlaczego nie potrafi miauczeć, cicho popiskuje. Lubi wtulić się w kołdrę. W tym tygodniu mam wyjątkową sytuację wysyłają mnie z pracy w środę na szkolenie do Gdańska , czy była by jakaś szansa aby kotka znalazła bezpieczne schronienie.  Pozdrawiam. Jola z Zabrza. 






Jak widać intencją pani Joli jest znalezienie odpowiedzialnego domu dla małej. Najlepiej na terenie znanego KICI miasta Zabrza, a dokładnie okolic Multikina. Dobrze było by , gdyby dom przyjął KICIĘ razem z jej koleżanką. Piękną kotką wolno żyjącą : 


Jak długo jeszcze będą spoglądały na siebie przez okno ??? 




Wierzę w pomoc DARCZYŃCÓW. Już razu pewnego udało nam się znaleźć dom zabrzańskim kotom na terenie ich miasta. Nie zmieniajmy im terenu, nie przenośmy na teren nieznany, oszczędźmy im tego stresu!!! Prosimy - pomóżcie wykarmić kocie bidy, pomóżcie znaleźć im dom przed nadchodzącą zimą.



LUNA z niedoczynnością trzustki BŁAGA o pomoc!!!

Wierni Darczyńcy
------------------------------
Co raz częściej otrzymujemy prośby o  współfinansowanie kosztów leczenia ciężko chorych zwierząt. Tym razem do fundacji zwróciła się właścicielka LUNY cierpiącej na ...........................
"biegunkę i utratę masy ciała". Pani Katarzyna przez rok czasu diagnozowała i leczyła suczkę w lecznicy znajdującej się w Jej miejscu zamieszkania. Wyczerpała wszystkie swoje oszczędności na pokrycie kosztów weterynaryjnych. Kiedy lekarz  z bezradności rozłożył  ręce , zwróciła się do naszej fundacji o pomoc.
Rzetelnie wykonując nasze polecenia , przewiozła psa do Kliniki Weterynaryjnej w Katowicach Brynowie. Telefonicznie ustaliliśmy z lekarzami merytoryczne działania i natychmiast uzyskaliśmy odpowiedź na pytanie : CO DOLEGA SUNI? Okazało się , że NIEDOCZYNNOŚĆ TRZUSTKI!!!

OTO rozpaczliwy APEL o pomoc dla LUNY :

"Luna ma 8 lat. Jest z nami od małego. Rok temu zaczęła chorować. Przewlekła biegunka I wilczy apetyt. Brak diagnozy. Lunka schudła 11kg na przełomie 6 miesięcy. Dopiero dzięki Fundacji Ulga w Cierpieniu udało się rozpoznać chorobę - niewydolność trzustki. Chcemy walczyć o życie i zdrowie Luny niestety nie stać nas na pokrycie kosztów leczenia. Dlatego prosimy bardzo o pomoc.          
   O. Katarzyna."




Mamy świadomość faktu, że tylko dzięki współpracy darczyńców oraz innych organizacji możemy podołać temu wielce  trudnemu zadaniu.
Koszty powalają naszą organizację. W imieniu LUNY bardzo prosimy o :
- darowizny finansowe poprzez organizację SIEPOMAGA.PL
- indywidualne wpłaty na konto fundacji z dopiskiem "DLA LUNY"
- przekazanie drogą pocztową/ kurierską karmy Gastro Intenstinal LOW FAT suchej i w puszkach 

Postarajmy się przedłużyć życie kochanej LUNIE. Szczególnie miejmy na uwadze psychikę maleńkich dzieci pani Katarzyny zżytych z psinką jak z rodzoną siostrą.








Analiza kosztów:
======================
1/ rok diagnostyki i leczenia na koszt rodziny
2/ diagnostyka i leczenie na koszt fundacji 
- Faktura Nr 334/2016 - 1 223,01 zł Klinika Weterynaryjna Katowice Brynów

- Faktura nr 51/2016 - 274,00 zł karma weterynaryjna
- Faktura do zamówienia nr 817239 - 450,00 zł ZooArt karma weterynaryjna
Miesięczny koszt wyżywienia psinki : około 862,00 zł 
2 puszki karmy po 11,00 zł dziennie = 22,00 zł x 30 dni = 660,00zł
1 worek suchej karmy 12 kg                                             = 202,00 zł
------------------------------------------------------------------------------------ 
                                                                            Razem :     862,00 zł  














W imieniu LUNY prosimy - POMÓŻCIE psince wzmocnić siły. 



Przecież WSZYSTKO CO MA W SOBIE PIERWIASTEK ŻYCIA ZASŁUGUJE NA SZACUNEK !

http://www.ulgawcierpieniu.pl/nasi-darczyncy-11535

Rezultat Celu - https://www.siepomaga.pl/koka-z-parwo

Rezultat
APELU o POMOC DLA KOKI Z PARWOWIROZĄ - PRZYWIĄZANEJ SZNURKIEM DO DRZEWA W LESIE
 wsparło 116 osób
630 zł (21.0%)
Cel zakończony

Przekochani Darczyńcy - w imieniu KOKI i jej właścicielki dziękujemy za okazane serce. Zrobiliśmy wspólnymi siłami to co w naszej mocy. Pomogliśmy na tyle na ile nasze warunki finansowe pozwalają. Dla właścicielki KOKI zebrana kwota 630,0 zł - jest niebotycznie wielka !!!. Łącznie zapłaciliśmy 1300,97 zł !!! 

Cytat z Apelu o pomoc:

"Lekarze weterynarii pytali właścicielkę, czy decyduje się na leczenie, które będzie dosyć kosztowne. Jej młoda pani postanowiła, że kwestie finansowe nie mogą być przeszkodą w powrocie Koki do zdrowia i że zrobi wszystko, by zebrać potrzebne środki. Zwróciła się o pomoc do Fundacji Opieki nad Zwierzętami Ulga w Cierpieniu. Fundacja, po zapoznaniu się ze sprawą Koki, zdecydowała się pomóc. Koszt leczenia Koki na dzień 5.04.2016r. wyniósł: 2000,97zł, z czego 700zł zebrała i zapłaciła właścicielka suczki. Pozostało do zapłaty 1300,97, z terminem 30.04.2016r. "

Jeszcze raz gorąco dziękujemy za okazaną pomoc!!!!!!!!!! Na przełomie roku 2015/2016 doświadczyłam utraty zdrowia w podobnym stopniu co Koka - wiem jak łatwo można pożegnać się z życiem , gdy pomoc nie przyjdzie na czas.................. Wdzięczna Bogu za okazany ratunek staram się pomagać nadal licząc na współpracę z WAMI darczyńcami.

sobota, 2 lipca 2016

Rezultat Celu http://siepomaga.pl/tanita-zerwane-sciegno

Rezultat Celu TANITA gorąco PROSIŁA O DOM!!!

http://www.ulgawcierpieniu.pl/index.php/szukaja-domu/suczki?start=2




Kochani Darczyńcy – wreszcie nasza pokorna Tanita doczekała się wspaniałej rodziny
Zgodnie z powiedzeniem „NIE MA TEGO ZŁEGO CO BY NA DOBRE NIE WYSZŁO” - Tanicie wyszło na dobre cierpienie wywołane zerwaniem ścięgna ….operacja ….która w efekcie zniwelowała powód braku powodzenia adopcyjnego!!! Dziwne , lecz realne. Tanita po operacji przestała gonić niewidzialny ogon i powarkiwać na niego. Już nie demonstrowała zachowania wzbudzającego lęk w kandydatach na jej właścicieli. Może któreś cięcie chirurgiczne nie zamierzenie przecięło drogę przewodnictwa nerwowego wywołującego ten stan, i tym sposobem uwolniło sunię od problemu?
Chwała Bogu , że tak się stało!!! Wam Chwała za pomoc finansową!!!

wsparło 40 osób
287 zł (17.94%) - Faktura za operację wynosi 808,00 zł

Cel zakończony






Warto było walczyć o dobro suczki. Fundacja opiekowała się nią od dnia 27 stycznia 2012 r.
Suczka urodzona 13 stycznia 2010 r z racji wieku miała co raz mniejsze szanse adopcyjne.
Aż wreszcie zdarzył się cud:  


Tanita trafiła do kochającej rodziny. Otrzymaną miłość odwzajemnia tym samym uczuciem.


Warto było się trudzić, dla takiego szczęścia.




Zaszczepiona pwściekliźnie bezpiecznie rozpoczęła NOWE ŻYCIE.

Kłaniamy się nisko wszystkim DARCZYŃCOM.
Z WIELKĄ WDZIĘCZNOŚCIĄ SKŁADAMY SŁOWA PODZIĘKOWANIA.