FOZ "Ulga w Cierpieniu" Fundacji Opieki nad Zwierzętami Skrzywdzonymi przez Ludz

sobota, 24 maja 2014

23 maj 2014 - Kocia rodzinka w komplecie:



Urocza Matusia





nr 1 - Siemianowice Śląskie




nr 2 - Tarnowskie Góry






nr 3 - Gliwice



nr 4 - ZUZIA - Opole



Rodzinka


cd PUMA - ofiara ludzkiej bezmyślności

Dnia 23 maja 2014 r pani Renata zgłosiła się wraz z Pumką do lecznicy. Po zważeniu małej okazało się, że przytyła uzyskując wagę 2,300 kg!!! Super! Oczywiście leki odrobaczające spowodowały wydalenie nicieni, więc nie karmimy pasożytów tylko ukochaną psinkę.






czwartek, 22 maja 2014

Rezultat CELU : Black - młody, ładny...niechciany

 http://www.siepomaga.pl/f/ulgawcierpieniu/c/1362

Black - młody, ładny...niechciany


Black przebywał w fundacji od marca 2013r.

Black jak jeden z wielu naszych podopiecznych na spacerach komplementowany był przez przechodniów. Ludzie nie kryli zachwytu. Blackuś wzbudzał  zainteresowanie głównie z powodu swojego młodzieńczego charakteru. Niestety - skoro nie był psem rasowym, nie miał szans na adopcję. Smutne, jak i jego przeszłość.

Fundacja poszukiwała właściciela. Bez skutku. Black był wtedy półrocznym samczykiem. Trafił do nas drepcząc cichaczem za spacerującym Morusem. Miał charakterystyczną cechę - zagojone blizny po drucie kolczastym na karku. Na szyi czerwoną parcianą obrożę bez adresówki – ciasno skręconą drutem mosiężnym. Jego smutne oczy prosiły o pomoc. Po odkarmieniu stał się pieskiem żywiołowym, posłusznym. Został zabezpieczony weterynaryjnie, min zaimplantowany mikrochipem. Ten rodzaj oznakowania nie wszystkim odpowiada. Spotkaliśmy się z zarzutem, że cyt "(...) tworzycie państwo policyjne? Ja nigdzie nie będę chodził i tłumaczył się z powodu psa!(...)" . Tylko jeden raz zgłosiła się rodzina i przyjęła psa do siebie. Sądzimy, że dzięki implantacji piesek nie został porzucony tylko ponownie zwrócony do fundacji. Pani domu wybrała życie ... bez zbędnych obowiązków. Dzień Pierwszej Komunii minął - więc  prezent został zwrócony!!! Dnia 19 maja 2014r Blackusia przyjęła samotna wdowa pani Krystyna z Tarnowskich Gór. Oboje są zadowoleni - my również. ŻYCZYMY SAMYCH RADOSNYCH CHWIL NOWEJ PANI I JEJ PUPILOWI.











ROZLICZENIE :
-------------------------
1/ Faktura nr 189/01/2014 -                   25,00 zł
2/ FV /239/PL/1404 z dnia 14/04/2014 - 86,13 zł
3/ FV /23/PL/1405 z dnia 05/05/2014 - 162,68 zł
---------------------------------------------------------------------------------
                                       Razem :      273,81 zł + prowizje bankowe 

Zebrano : 282,00zł : DARCZYŃCOM DZIĘKUJEMY 
Zapraszamy do dalszej ofiarnej współpracy na rzecz BRACI MNIEJSZYCH .
Prosimy - zaglądajcie na BLOGA fundacji.





środa, 7 maja 2014

cd Zaczęła rodzić więc.....

Z przyjemnością informujemy, że kocia rodzina jest już oczekiwana w nowych domach. Matusia wraz z syneczkiem nr 2 pozostaną w Tarnowskich Górach. Kocurek nr 1 pojedzie do nowego domu w Siemianowicach Sląskich. Kocurek nr 3 odjedzie do rodziny z Gliwic. Kotusia nr 4 - ZUZIA - pojedzie najdalej, bo aż do OPOLA.



Kotusia - Matusia pozostanie w Tarnowskich Górach





Kocurek nr 1 - pojedzie do Siemianowic Sląskich




Kocurek nr 2 - pozostanie w Tarnowskich Górach




Kocurek nr 3 - pojedzie do Gliwic



Kotusia nr 4 - ZUZIA - pojedzie do Opola

Całej kociej rodzinie życzymy doczekania  adopcji w pełnym zdrowiu.



niedziela, 4 maja 2014

cd Leczenia REXA z głęboką raną szarpaną

Otrzymaliśmy dzisiaj tj 04 maja 2014 r kolejny miły list z domu pani Jadwigi.

Cytuję treść:

"Reks czuje się już lepiej. Po zdjęciu kołnierza zdecydowanie odżył. Trochę się obawialiśmy, że uszkodzi sobie ranę, ale było zupełnie odwrotnie. Wylizał sobie z rany wszystkie strupki i teraz rana wygląda zdrowiej, jest różowa i dużo mniejsza. Ładnie się goi. 
Reks jest szczęśliwy, ale jeszcze trochę słaby, choć myślę, że też jego wiek i wszystkie przejścia dają się we znaki."
Pozdrawiam



Miło popatrzeć jak wspaniale goi się trudno gojąca się rana. Sama radość!!! 
Jeszcze troszeczkę wytrzymaj REX , a będzie już całkiem dobrze.
Kochani darczyńcy - w imieniu REXA  gorąco Wam dziękujemy!!!!
Jesteście wspaniali! Mam marzenie, aby na świecie było więcej ludzi podobnych Wam i  pani Jadwidze!


SARENKA - słodka, maleńka staruszka już czwarty rok w fundacji

Więcej : http://www.ulgawcierpieniu.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=10&Itemid=76&limitstart=4



Sarenka - słodka, maleńka staruszka w typie PINCZERA ŚREDNIEGO już czwarty rok przebywa w fundacji. Urodzona prawdopodobnie w 2004 r. Przez 7 lat bezdomna, dokarmiana surowym mięsem przez dobre "PANIE SKLEPOWE". Ciągle kryta przez błąkające się samce. Nieustannie rodząca szczeniaki. Wymęczona samotnością trafiła do fundacji, gdy okazało się - że  przypadkowo została uwięziona w przyczepie ciężarówki. Baza samochodowa została wystawiona na sprzedaż. Do dnia oględzin przez kupca suczka trwała z miotem swoich maluchów uwięziona w zamkniętej przyczepie. Prawdopodobnie właśnie w przyczepie oszczeniła się po raz kolejny w swoim życiu. Jak ona to przetrwała? Tego nikt nie wie. Z zeznań świadków wiemy, że w momencie otwarcia przyczepy - gdy do wnętrza weszło dzienne słoneczne światło Sarenka okazywała światłowstręt, maluchy przeraźliwie piszczały. Taka reakcja świadczy o tym, że długo trwały w ciemnościach. Źrenice gałek ocznych miały problem z akomodacją z powodu zaistnienia nagłej jasności w przestrzeni. Taki stan wywołuje dotkliwy ból.



Sarenka spłoszyła się i uciekła. Schronisko zabrało tylko szczeniaki. Nerwowa, pobudzona, skłonna do ucieczki długo przystosowywała się do naszych warunków . Dwukrotnie była sterylizowana. Jeden, jedyny raz została adoptowana. Nowa Pani w trzecim dniu od adopcji pojechała z nią do marketu na zakupy Niestety ... spłoszona, pozbawiona obroży, szelek i smyczy sprytnie pokonała trasę od "Castoramy" w Tarnowskich Górach do naszej siedziby. JAK ONA TO ZROBIŁA, SKORO NIGDY TEJ TRASY NIE PRZEMIERZAŁA PIECHOTĄ? Ot, cała tajemnica psiego intelektu! Tym sposobem wróciła do nas i jest do dzisiaj.
Staruszka chce poddać się adopcji stałej. Przylgnęła nawet do Pani, która poszukiwał drugiej suni jako towarzyszki dla swojej staruszki. Niestety, tylko na oględzinach psa zakończyło się Jej adopcyjne zainteresowanie.
Tym sposobem rośnie nam grupa PSICH EMERYTÓW. Potrzebna jest nam adopcja wirtualna psinki, na pokrycie kosztów jej utrzymania. Liczymy na wsparcie ze strony darczyńców. Sarenka zasługuje na emeryturkę z pełną miską.

Kto ochoczo dokona adopcji wirtualnej Sarenki?
Proszę o kontakt : Magdalena tel.kom. 604253456

piątek, 2 maja 2014

cd ALF - młodziutki bezdomny, bezpański terier prosi o pomoc


Zamieszczamy zdjęcia Alfa z dnia 1 maja 2014 r. Piesek szybko nabiera zaufania do ludzi. Na zdjęciu widać jak bardzo blisko  podchodzi do mnie - i to w dodatku z pełnym uśmiechem na pysku. Obok niego wtula się w moją dłoń siberian husky Daniela. Te dwa zwierzaki pałają do siebie wyjątkową miłością. Zero agresji - mnóstwo ruchu, biegu i radosnego szczekania.







W pełni zgadzamy się z opinią darczyńców Alfa ( treść zamieszczamy poniżej)
Dziękujemy za ofiarowane pieniążki!!!





  • Thumb_tn_020
    01 Maja 2014, 23:53
    Zaufaj znowu, Alfiku. Warto!




  • Anonimowy Pomagacz
    30 Kwietnia 2014, 20:36
    terierki są wspaniałymi towarzyszami, uwielbiają swego pana, są wesołe, zabawne i uwielbiają ruch. Alf zasługuje na cierpliwych opiekunów kochających pieski



  • czwartek, 1 maja 2014

    PUMA - ofiara ludzkiej bezmyślności

    W piątek 25 kwietnia 2014 r otrzymaliśmy zgłoszenie o potrzebie pomocy dla 5 kilogramowego szczeniaka będącego w wieku 4 tygodni. Okazało się, że jest suczka o tydzień starsza i 4 kilogramy lżejsza. SŁODKA PUMA waży zaledwie 930 gram!!! Jest w wieku około 5 - 6 tygodni życia.
    Maleństwo zostało bezmyślnie zabrane od karmiącej matki przez nastoletnią dziewczynę. Bezrozumnie zabrała szczenię psiej matce i przetransportowała z Kielc do Bytomia! Po co ?  Ano tak sobie... Transport powrotny okazał się nierealny...






    PUMA trafiła do naszej fundacji 30 kwietnia 2014 r. W dniu następnym tj 1 maja 2014 r pomimo święta Pani doktor lecznicy "ZWIERZAK" w Tarnowskich Górach przyjęła nas w celu zbadania psa, odpchlenia, odrobaczenia, obcięcia pazurków itd - foto poniżej. Cieszymy się bardzo również i  z tego faktu, że była razem z nami pani Renata sprawująca obecnie opiekę nad PUMĄ na warunkach DT.
    Pani Renata rozważa adopcję stałą ślicznej kruszynki.







    cd PAMELA urodziła, wychowała ... może odejść ...










    Ukochana Pamela jest już po zabiegu sterylizacji. Operację zniosła bardzo dzielnie. Jest jeszcze słabiutka, ale zapewne szybko dojdzie do sił. Przeżyła bardzo poważną operację więc ma prawo do niedysypozycji.
    Suczka bardzo nas zadziwia. Wyjątkowo aportuje oraz wspaniale poszukuje. Szybko odnajduje  wyznaczony CEL. Zaskoczyła mnie swoim sposobem tropienia. Zarejestrowała sobie zapach psów żyjących w fundacji i bezbłędnie wyprowadziła mnie na trasę moich spacerów z nimi. Nigdy wcześniej tam nie była. Nie znała tej drogi ... a jednak ... Uważam, że byłaby bardzo przydatna w Policji.
    Pan Andrzej będzie miał w niej olbrzymią pomoc i wsparcie. Nie będzie żałował decyzji adopcji tej wspaniałej suni.