FOZ "Ulga w Cierpieniu" Fundacji Opieki nad Zwierzętami Skrzywdzonymi przez Ludz

czwartek, 25 czerwca 2015

c.d. GAJA prosi o pilną adopcję!!!

25.06.2015 r
------------------------

Prezentujemy GAJĘ w innym ujęciu fotograficznym , ponieważ silne zbliżenie obiektywu mylnie ukazuje  psinkę niczym małego DOBERMANA. Przyjmując tego typu uwagi postaraliśmy się o zdjęcia relatywnie oddające wielkość i urodę małej.








Wiadereczko jest malutkie. Gajeczka z apetytem zjadła wszystkie gotowane podroby.

WSPÓLNIE SZUKAJMY JEJ DOMU!!!

WIRA i MIRA - proszą o zrzutkę na sterylkę

Pomożemy ? TAK - pomożemy!!! Emerytowane małżeństwo z Tarnowskich Gór przez całe swoje życie udzielało pomocy bezdomnym zwierzętom oraz dzieciom z rodzin patologicznych. W empatii do zwierząt wychowali swoje dwie córki. Niestety los spłatał Im figla. Na stare lata zamiast cieszyć się życiem , zmagają się z kosztownym leczeniem jednej z Nich. Ich córka jest naprawdę ciężko chora. Osobiście zapoznałam się z Jej dokumentacją medyczną i wołam - BOŻE RATUJ!!!

Emerytowane małżeństwo nie prosiło nas o przyjęcie pod całkowitą opiekę kolejnych podrzutków , lecz o pomoc w pokryciu kosztów sterylizacji.

Zgodziliśmy się licząc na wsparcie ze strony DARCZYŃCÓW. 




WIRA i MIRA



Zabiegi sterylizacyjne przeprowadziła pani doktor Elżbieta Figuła. 
Koszt zgodnie z poniższą fakturką wynosi 240,01 zł.

Dziękujemy za zrozumienie i pomoc!!!






c.d. "DIESEL" koci dramat z tarnogórskiego FAZOSU

24.06.2015 r
--------------------
Nie chcemy zapeszać przedwczesną radością, ale chyba zachodzące zmiany zwiastują nam szanse na zadowalający wynik leczenia.

Opis badania lekarskiego z dnia 24.06.2015 r:

cyt:" ustąpił wypływ ropny ze spojówek, kot chętnie spożywa pokarm, oddaje sam mocz (pod siebie) i kał;  nadal bezwładne spastyczne kończyny tylne, zachowane czucie głębokie, poprawa stanu ogólnego - kot porusza się ciągnąc tył, jest ciekawy otoczenia, poprawił się wygląd sierści"

KIW oraz Faktura za usługę weterynaryjną dla DIESLA  z dnia 24.06.20015r

A to nasz zdrowiejący pupil. Kombinuje jak może , żeby tylko choć troszeczkę użyć  ruchu. Podciąga się przednimi łapkami i rwie do życia. Tak trzymaj! Walcz mały , walcz! Warto !!!
Nie poddawaj się tak samo jak nie poddał się NAPOLEONEK !!!


Popatrzcie jak sobie radzę!


Smakuje mi droga odżywcza karma. Dzięki niej odzyskuję siły!!!

Chyba moje opiekunki będą musiały zakupić dla mnie jednorazowe podkłady. Niestety samoistnie wydalam "to" co powinno trafić do kuwety ze żwirkiem. Z jednej strony fakt ten rodzi radość a z drugiej kłopot...





Żałoba - SAZDA za TM



Z WIELKIM ŻALEM zawiadamiamy, że dnia 19 czerwca 2015 r odeszła za TM kochana MATUSIA SADZA. W  roku 2011  została adoptowana była przez rodzinę z Piekar Śląskich, w której zaznała wiele miłości i radości. Niestety ostanie 1,5 roku upłynęły pod znakiem wielkiej walki o zdrowie i życie suni.


Sadza po zabiegach groomerskich.



Pomimo osłabienia bezdomnością ofiarnie wypełniła obowiązki matki.


Teraz biega sobie za TM


Odpoczywaj w zwierzęcym niebie.

RODZINIE ADOPCYJNEJ DZIĘKUJEMY ZA WIELKIE POŚWIĘCENIE W WALCE O ZDROWIE SUCZKI. WSPÓŁCZUJEMY WIELKIEGO BÓLU ROZSTANIA.




wtorek, 23 czerwca 2015

c.d. AZOR z poranioną łapą prosi o pomoc


Drodzy DARCZYŃCY - dokładnie 20 czerwca 2015 r wykonałam poniższe zdjęcia chorej łapy AZORA. Spójrzcie proszę jak piękne są efekty leczenia. W prawdzie pies męczy się w kołnierzu , nie może lizać swędzącej rany...ale nasz zamierzony CEL powolutku osiągamy.



Troszeczkę AZOROWI "DALACIN " rozregulował pracę żołądka. Wiemy , że ten antybiotyk jest silnym lekiem. Wystąpiła konieczność leczenia, aż trzema opakowaniami tego leku. No i mamy efekt uboczny - wymioty. Uważamy jednak , że warto było tak ostro walczyć o łapkę AZORA.
Sam pies dzięki leczeniu odżył i zmienił się psychicznie. Ustąpiły mu bóle - powróciły chęci i siły do życia.

c.d. "DIESEL" - koci dramat z tarnogórskiego FAZOSU

21.06.2015 r - poniedziałek
-------------------------------------

Pani doktor serwuje swojemu pacjentowi odżywczą karmę specjalnie zbilansowaną dla podopiecznych skrajnie wyczerpanych. Karma jest bardzo odżywcza , lecz niestety do tanich nie nalezy.


Zaskakuje nas fakt ,że kocię wcale dużo wody nie pije. Tym bardziej należy karmić go mokrą karmą a suchą ograniczać.



Chore oczko nadal wymaga leczenia.


A to już efekty naszych koniecznych zabiegów.


Boże daj powrót zdolności wydalniczych kotu - bez konieczności pomocy ze strony człowieka.







c.d. "DIESEL" - koci dramat z tarnogórskiego FAZOSU

20.06.2015 r - niedziela
--------------------------------

Prawda , że śliczny? Wykąpany, wyczesany lecz bardzo smutny i cierpiący.


Słabiutki, oj nadal jeszcze słabiutki.




W kuwetce czuje siębezpiecznie.



Mokrą karmę je z apetytem.


Wtulony w posłanko, kwili cichutko.


Przed snem nocnym czas na opróżnienie...niestety mechaniczne.

c.d. c.d. "DIESEL" - koci dramat z tarnogórskiego FAZOSU

19.06.2015 r
---------------------------
DIESEL nadal samoistnie nie wypróżnia się. Mocz i stolec wydalany jest mechanicznie. Dzielimy się obowiązkami. Po godzinach pracy lecznicy , dojeżdżamy aby opiekować się pokrzywdzonym kotkiem.


Osłabiony, leży i żałośnie miauczy.


Próbuje posilać się mokrą karmą.


 Zabezpieczony jest dużą "psią" klatką. Na razie nie próbuje poruszać się samodzielnie. Jest zbyt osłabiony. Nie powinien nadwyrężać porażonych łapek.


Leż grzecznie koteczku.

c.d. GAJA prosi o pilną adopcję

23.06.2015 r
------------------------
Dzisiejszy spacerek standardowo odbył się w towarzystwie uśmiechniętego KOKOSZA. Gajeczka przed wyjściem posiliła się porcją ryżu z mięsem gotowanym na kurzym rosole. Oczywiście KOKOSZ również otrzymał swoją porcję.

W pierwszej kolejności Gajeczka zjadła mięsko, potem wypiła rosołek a na sam koniec posiliła się gotowanym ryżem.


Kokosz w oddali jadł ten sam deserek.


Po obfitym posiłku ... czas na kupkę.


A teraz biegamy.


Smutny koniec przyjemności...


Z płaczem wracamy do boksu.


GAJECZKA obrażona nie patrzy na mnie.
Nie mam wyjścia muszę odejść.
Kochana psinko - szukam  dla Ciebie rodziny!!!

c.d. GAJA prosi o pilną adopcję

Poniżej prezentujemy zdjęcia z wczorajszego spacerku tj z dnia 22 czerwca 2015 r
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------


 Przed spacerkiem posiłek. KOKOSZ jak zwykle z nami. Oczywiście również i on otrzymał porcję dobroci.


Gotowane podroby okazały się tak smaczne, że pojemnik należało przytrzymać łapką aby wylizać resztki.





A teraz czas na zajadanie trawki.


GAJECZKA woła :" KOKOSZ zaczekaj na mnie"



No i KOKOSZ uciekł nam po to by za chwilkę wyskoczyć z wysokiej trawy.



Złapała nas ulewa. Zmokłam ja i moja Pani.


Oj zimno nam , oj zimno!!!




Zobaczcie sami...kto leży nad moim łebkiem?
Ja kocham wszystkie zwierzęta, nie robię im krzywdy.