FOZ "Ulga w Cierpieniu" Fundacji Opieki nad Zwierzętami Skrzywdzonymi przez Ludz

piątek, 16 grudnia 2016

PRZYTULANKA - kotka wędrowniczka z nieżytem żołądkowo - jelitowym wywołanym bezdomnością bardzo prosi o pomoc


PRZYTULANKA dorosła kotka (urodzona prawdopodobnie w sierpniu 2014 r) w zimny grudniowy wieczór błąkała się po terenie Os.Jana w Tarnowskich Górach. Zlitowała się nad nią Pani wielkiego serca.Serca współczującego kociej niedoli. Płacz kotusi i jej czuły wzrok proszący o pomoc spowodował, że znalazczyni uprosiła  dla niej pomocy u pani doktor wet. Elżbiety Figuła właścicielki P.W. "ZWIERZAK" w Tarnowskich Górach. Tym sposobem kolejna kocia bida trafiła pod nasze WSPÓLNE lekarsko - fundacyjne SKRZYDŁA POMOCY .
Wkrótce okazało się, że Przytulanka nie potrafi korzystać z kuwety. Nawet NIE ODDAWAŁA DO NIEJ MOCZU!!! Lekarskie metody opróżniania pęcherza moczowego w takich szczególnych sytuacjach - to między innymi zastosowanie zwiotczenia farmakologicznego. Po podaniu odpowiednich farmaceutyków kotusia swobodnie oddała mocz więc automatycznie zniknęła groźba powikłań. Przy przyjęciu do lecznicy Przytulanka była osłabiona i apatyczna, dostawała leki : antybiotyki, leki  przeciwzapalne oraz podskórne kroplówki; miała wykonany test w kierunku białaczki i kociego HIV z wynikiem ujemnym. Obecnie już z nią wszystko w porządku. Przypuszczalnie Przytulanka była kotką wchodząco - wychodzącą i stąd jej nieznajomość i nieporadność w korzystaniu z kuwety. Dopiero po kilku dniach obserwując inne kociaki kotusia nauczyła się korzystania z niej .
Martwiliśmy się o nią bardzo, ponieważ NIE JADŁA i NIE PIŁA. Dopiero po kilku dniach zaczęła przyjmować pokarm i wodę. Niestety przyjęte pożywienie "przelatywało" przez układ pokarmowy. Zostało wydalane w postaci częstych biegunek. Spotykamy się z taką przypadłością u głodujących kotów. Szczęściem dla Przytulanki był i jest obecny nadal pobyt w P.W. "ZWIERZAK". Lekarze na podstawie bieżących obserwacji natychmiast włączają odpowiednie leczenie.


 Bardzo prosimy zauważyć cechę charakterystyczną dla urody Przytulanki. Na załączonym  poniżej zdjęciu wyraźnie widać specyficzny układ ust i odmienny od innych kształt bródki. 








Prawdziwa Przytulanka...prosi o pieszczoty na ludzkich rękach, na ludzkich kolanach itp



Życie w klatce było dla niej udręką.


Zdecydowanie lepiej czuje się na wolności...


i na wysokości...ale takiej max 150 cm od podłogi 


Nade wszystko woli ręce człowieka....



przytulanie (stąd jej imię PRZYTULANKA), głaskanie , mizianie itp





Obecnie PRZYTULANKA jest już zdrowa. Przeszła wszystkie procedury weterynaryjne. 
Niestety nadal oczekuje na kochającą rodzinę.

NIKT O NIĄ NIE PYTA...
NIKT JEJ NIE SZUKA...
NIKT NIE WYRAŻA CHĘCI ADOPCJI 

POMIMO, że jest bardzo uczuciowym "na kolankowym" kotkiem CHĘTNIE WSKAKUJĄCYM NA KOLANA SIEDZĄCEJ OSOBY, bez tzw zaproszenia ze strony człowieka.



Jak każdemu kotu nie służy jej dłuższy pobyt w stadku bezdomniaków. Ostatnio zdyscyplinowała czteromiesięczną SZYLKRETKĘ i STRZAŁECZKĘ. Maluchy muszą schodzić jej z drogi.

Darczyńców prosimy o pomoc w rozliczeniu się z P.W."ZWIERZAK" ( foto powyżej) za udzieloną pomoc i miesięczny już pobyt na terenie lecznicy. Przed nami jest jeszcze zabieg sterylizacji. Do tego kosztu musimy doliczyć podane leki i preparaty. Przytulanka została odrobaczona, odpchlona. Wykonano test na FeLV i FIV - wyszedł ujemny.
Żywienie i żwirek - to koszty stałe.
Zrzućmy się na kwotę : 450,00 zł 

Zadbajmy wspólnie o to, aby nie stała się rezydentem fundacji. Prosimy o kochający dom dla słodkiej Przytulanki oraz ADOPCJĘ WIRTUALNĄ do dnia adopcji stałej.


Regulamin:

Regulamin adopcji wirtualnej

1. Adopcja wirtualna oznacza darowiznę na rzecz FOZ "Ulga w Cierpieniu" Fundacji Opieki nad Zwierzętami Skrzywdzonymi przez Ludzi

2. Adopcja wirtualna nie ma nic wspólnego z kupnem-sprzedażą.

3. W zamian za wpłaty związane z adopcją wirtualną Fundacja będzie umieszczała na stronie adoptowanego zwierzęcia nick osoby adoptującej tzw. wirtualnego opiekuna. Nick będzie widoczny na stronie, dopóki wirtualny opiekun będzie dokonywał wpłat na dane zwierzę.

4. W przypadku niedokonania przez wirtualnego opiekuna przelewu przez 2 miesiące od ostatniej wpłaty, adoptowany przez niego wirtualnie zwierze zostanie na nowo przeznaczony do wirtualnej adopcji.

5. Jedno zwierzę może posiadać kilku wirtualnych opiekunów.

6. Fundacja  zastrzega sobie prawo do oddania wirtualnie adoptowanego zwierzęcia do prawdziwej adopcji. W takim przypadku adopcja wirtualna traci ważność, a fundacja zobowiązuje się do poinformowania o tym fakcie wirtualnego opiekuna.

7. Fundacja nie zwraca pieniędzy wpłaconych na rzecz wirtualnej adopcji.

8. Wirtualnym opiekunem może zostać tylko osoba pełnoletnia lub osoba niepełnoletnia posiadająca zgodę opiekunów na wirtualną adopcję.

9. Przesyłanie informacji i nowych zdjęć adoptowanego zwierzęcia nie jest obowiązkiem Fundacji.

10. Wszelkie wątpliwości dotyczące adopcji wirtualnych proszę konsultować z Rafałem Mazur rafal@ulgawcierpieniu.pl.

Wzór prawidłowo wypisanego przelewu dla osób prywatnych jak i firm -  aby mogły przekazać pewien procent od stopy opodatkowania jako darowiznę (6-10%) co uprawnia do pomniejszenia podstawy opodatkowania w rozliczeniu rocznym:



W przypadku darowizny na potrzeby określonego psa lub kota, prosimy zaznaczyć cel wpłaty/przelewu jego imieniem "DAROWIZNA NA CELE FUNDACJI -  .................. np "Wirtualna adopcja Mikruska", leczenie Kubusia, dla kotka Murzynka , dla Przytulanki itp








REZULTAT CELU :Niepełnosprawny FELEK - KOTEK urodzony z stanem zapalnym obu gałek ocznych błaga o pomoc!!!

Cel zakończony:

Błagamy o wsparcie dla niepełnosprawnego Felka! 


wsparło 153 osoby 


 Wspaniali DARCZYŃCY - gorąco dziękujemy za pomoc finansową !. Przekazaliście pełną pulę zbiórki . DZIĘKUJEMY ZA OFIAROWANE 600,00 zł!!! 

Z radością informujemy, że wspólnym wysiłkiem z lek. wet. Elżbietą Figuła znaleźliśmy w Zabrzu Dom Tymczasowy dla Felusia . W tym stanie zdrowia nie mógł już dłużej przebywać w grupie innych kotów. 


" DT" jest właściwy. Matka opiekuna Felusia  jest znaną nam pielęgniarką, dobrą fachową siłą. Wiedza i doświadczenie medyczne, to cechy nieodzowne przy doborze opiekunów dla kotka specjalnej troski.
Ponadto z "DT" umówiliśmy się na współfinansowanie kosztów leczenia.

Felek nie będzie już kotkiem pełnosprawnym. Blizny po stanach zapalnych nigdy z gałek ocznych nie znikną. Ważne, że cały proces chorobowy udało się powstrzymać. Kotek został odżywiony, zabezpieczony weterynaryjnie i przekazany pod opiekę w bardzo dobre ręce. "DT" przyjął również zdrowego braciszka Felka , tego samego którego zatrzymał sobie znalazca kociąt. Bracia są nie rozłączni, wspierają się nawzajem.  Żyją w idealnej zgodzie.  Wszystko wskazuje na to, że wkrótce dokona się pełna adopcja do wybranego domu opieki tymczasowej. Przemawia za tym okazana odpowiedzialność i poświęcenie opiekunów. Dnia 2 grudnia 2016 r  opiekun kociąt pan JANUSZ przyjechał z Zabrza do Tarnowskich Gór na kontynuację leczenia . To się chwali !!!! Pełne poświęcenie !!!!


Lekarz prowadząca Felka stwierdziła, że kocurek urodził się ze stanem zapalnym obu gałek ocznych. Na prawym oku dodatkowo tkwił głęboki wrzód, perforujący rogówkę - i na to oczko z pewnością nie będzie widział. Rogówka jego drugiego oczka również była owrzodzona. W ocenie lekarskiej owrzodzenie to obejmowało prawie całe lewe oczko.

 Pani Anna w liście pytała  cyt :

" Czy na dzień dzisiejszy wiadomo co z oczami Felka? Czy choć jedno będzie uratowane? Co to za choroba? Czy jakiś wirus czy rak? Czy inne organy ma w porządku? "

 KIW kocurka Felka z dnia 03.10.2016 r zawiera wpis , cyt :

"zmiany w obojgu oczach- prawe oko zapadnięte ( małoocze wrodzone ?), przesłonięte trzecią powieką ( do oceny w znieczuleniu) rogówka o mlecznej barwie - prawdopodobnie nie widzi na nie, lewe oko o prawidłowej wielkości, cały obszar rogówki zmieniony zapalnie - prawdopodobnie w wyniku kociego kataru, kotek zainteresowany otoczeniem, radzi sobie ruchowo; wykonano test w kierunku FeLV i FIV - ujemny ....leczenie p/zapalne ogólne i miejscowe; prawa gałka do do oceny przy okazji znieczulania..."



 Jest to zrozumiałe,że tak wnikliwa diagnostyka okulistyczna musi odbyć się w znieczuleniu. Aby bezpiecznie wywinąć trzecią powiekę i spokojnie ocenić stan gałki ocznej  kotek musi trwać w bezwzględnym bezruchu. W tej chwili jest jeszcze za malutki na podanie narkozy. Poczekamy ze trzy miesiące i podejmiemy decyzję o przeprowadzeniu zabiegu.

Współfinansowanie diagnostyki i leczenia tego szczególnego przypadku weterynaryjnego zaowocowało niską wyceną usług weterynaryjnych. Zapłaciliśmy zaledwie 279,00 zł (Faktura w załączeniu).

Zdołaliśmy również zakupić 45 puszek karmy KITEKAT na łączną kwotę 103,05 zł  (Faktura w załączeniu). 




Jesteśmy bardzo wdzięczni WSZYSTKIM OSOBOM ZAANGAŻOWANYM W RATOWANIE OCZU FELUSIA!!!


W KIW  z dnia 02 grudnia 2016 r czytamy, cyt:

"kotek w bardzo dobrym stanie klinicznym, urósł,jest już nieznacznie tylko mniejszy od braciszka, błony śluzowe różowe, brak wypływów z oczu i noska, prawa gałka oczna nadal zapadnięta, w lewej stan zapalny stopniowo ogranicza się - następuje ciągłe zdrowienie oczka.
Szata zewnętrzna błyszcząca, brzuszek miękki i niebolesny, osłuchowo bez zmian"

Rozliczenie zbiórki:
------------------------------

zebrano 600,00 zł - wydano 382,05 zł = pozostało 217,95 zł na cd leczenia 

Pieniążki, które udało się zaoszczędzić posłużą do uregulowania Faktury za kolejną usługę weterynaryjna tzn za zabieg planowany do przeprowadzenia w znieczuleniu ogólnym. Prawdopodobnie odbędzie się w miesiącu marcu 2017 r. Wszelkie leki recepturowe tj min krople do oczu finansują ze swoich środków opiekunowie Domu Tymczasowego.

Wszystkim DARCZYŃCOM serdecznie dziękujemy za okazaną pomoc!!! DT przy ul. 3 Maja w Zabrzu jest miejscem ukojenia dla Felusia i jego braciszka. Dziękujemy panu Januszowi za okazane współczucie i opiekę nad kocurkami. Opiekę prowadzoną z poświęceniem godnym podziwu. Dzięki takim osobom rośnie wiara w ludzi i gaśnie wszelkie zniechęcenie do dalszych działań. 


                                                     

czwartek, 27 października 2016

Niepełnosprawny FELEK - KOTEK urodzony z stanem zapalnym obu gałek ocznych błaga o pomoc!!!


Kotek FELEK urodzony 27 września 2016r  -  

Cyt . z opinii lekarza prowadzącego :" urodzony  z stanem zapalnym obu gałek ocznych, przy czym prawe oko ma głęboki wrzód perforujący rogówkę- na to oczko nie będzie raczej widział, a w drugim również owrzodzenie rogówki obejmujące prawie całe oczko - ale widoczna stopniowa poprawa w trakcie leczenia."

FELUŚ jest kruszynką mieszczącą się w ludzkiej dłoni. PILNIE POTRZEBUJE NASZEJ POMOCY!
Będąc fizycznie upośledzonym praktycznie jest bez szans na natychmiastową adopcję.
Kotek Felek wraz ze swoim kocim bratem został porzucony przez mamę. Matka karmiła maluchy zaledwie dwa tygodni i ....pozostawiła na pastwę losu. Może nie była w stanie wykarmić całej gromady? Może kierowała się instynktem selekcji naturalnej tzn instynktem odrzucenia słabego potomstwa? Może zginęła pod kołami samochodu? Może , Może ,Może - pytań jest wiele....pozostają bez odpowiedzi....

                                              Kocięta zostały znalezione przez dobrego człowieka. Znalazca przygarnął zdrowego braciszka. Nie czuł się jednak na siłach, aby również przygarnąć niepełnosprawnego Felusia. Oddał go pod opiekę lek.wet. Elżbiety Figuła, lekarza współdziałającego z naszą fundacją. Już drugi tydzień Feluś przebywa pod opieką P.W. "ZWIERZAK" w Tarnowskich Górach. Ze względu na potrzebę stałej obserwacji lekarskiej oraz  działań diagnostyczno-terapeutycznych pobyt Felusia w przychodni jest optymalnym rozwiązaniem. Zastosowano antybiotykoterapię oraz leczenie p/bólowe i p/zapalne.Inj. domięśniowe , zakrapianie oczu lekami okulistycznymi wykonują osobiście lekarze weterynarii.
 
                                                 Rokowania są pomyślne, dlatego naprawdę warto maluchowi pomóc. Mamy świadomość faktu,że Feluś do końca życia będzie wyłącznie kotkiem domowym - czyli niewychodzącym. Decyzja powodowana jest troska o jego bezpieczeństwo.
                                                   
                                             




    Darczyńców prosimy o datki na pokrycie kosztów leczenia.
                                                 Prosimy o skromne 600,00 zł dla Felusia...niech jego słodkie kocie oczka uzyskają ostrość widzenia. Felusiowi potrzebny jest kontakt wzrokowy z otoczeniem, a może nawet kiedyś w przyszłości ze swoim osobistym ludzkim przyjacielem.

Prosimy również o adopcję wirtualną, ponieważ obawiamy się tego - że nikt go nie zechce i jak wielu innych naszych podopiecznych ........pozostanie pod wieloletnią opieką fundacji.


środa, 5 października 2016

CEZAR - młody pies dla szlachetnych ludzi; uwięziony w mieszkaniu prosi o dom lub datki na hotel


Nieustannie spływają do fundacji apele o pomoc. Tym razem apeluje do nas rodzina, której powikłane losy przyczyniły sie do konieczności rozstania z ukochanym psim domownikiem. Cezar obecnie uwięziony jest w mieszkaniu osiedlowym. Wyprowadzany 3x dz. na "siku". Z powodu braku aktywności rwie się do pracy. Jest młody. Dopiero w listopadzie 2016r ukończy 3 lata. Męczy się w samotności...cierpi. Pomimo wszystko zachowuje czystość, nie dokonuje żadnych zniszczeń.

Pies marzenie...smutnym wzrokiem błaga o wybawienie.



Nadchodzi zima. Starsza Pani już nie daje rady wyprowadzać psa. W ostateczności będzie trzeba zapewnić mu hotel....a to są dodatkowe koszty. Prosimy o wspólne działania na rzecz Cezara!!! Poszukajmy mu rodziny!!! Zróbmy zrzutkę na hotel!!! A może i DT ktoś z darczyńców nam zaoferuje?

CEZAR młody samiec z Tarnowskich Gór przeznaczony do odpowiedzialnej adopcji
Wiek ur. listopad 2013r
Płeć samiec mieszaniec labradora z terierem
Rasa mieszaniec Sierść krótka z dodatkiem szorstkiego włosa
Umaszczenie biszkoptowe
Znaki szczególne brak
Kastracja – do zabiegu w/g decyzji właściciela
Odrobaczanie regularnie 2 razy w roku (wiosną i jesienią tabl Dehinel Plus
Zwalczanie ektopasożytów :1 ra zw miesiącu od wiosny do jesieni

Szczepienia p chorobom zakaźnym posiada


Szczepienia p wściekliźnie posiada




Implantacja mikrochipem wrzesień 2016 r
Mikrochip wszczepiany jest po lewej stronie szyi, wszelkie iniekcje wykonywać po stronie prawej
Rejestr psów implantowanych mikrochipem www.safe-animal.eu


Cechy charakteru

zrównoważony psychicznie

uwielbia dzieci

nie boi się wystrzałów

tropi

nurkuje

aportuje

czujny ( szczeka na człowieka , który " ma coś za skórą" ; nie reaguje na obecność tzw dobrych ludzi )

zdrowy jak rydz, nigdy nie chorował, nieustannie w jednym i tym samy środowisku stadnym ( rodzinnym).

Cezar to pies bez traum psychicznych tj trauma schroniskowa, trauma bezdomności, trauma nieudanych adopcji. Błagamy o pomoc dla tej ślicznoty. Rodzina adopcyjna będzie prze szczęśliwa przyjmując Cezara do swego grona. Jego psie serce nade wszystko kocha dzieci!!! Cierpi z tęsknoty za nimi...




POMÓŻMY CEZAROWI
ON POKORNIE OCZEKUJE NASZEJ POMOCY
TYLKO NA DARCZYŃCÓW MOŻE LICZYĆ


W przypadku darowizny na potrzeby określonego psa lub kota, prosimy zaznaczyć cel wpłaty/przelewu jego imieniem "DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE FUNDACJI -  .................. np DLA CEZARA


wtorek, 4 października 2016

KICIA - zabrzański koci trój - łapek w pilnej potrzebie!!!

Kolejna prośba o pomoc:



 Kotka od urodzenia żyje na wolności, została wysterylizowana jakiś rok temu, trudno powiedzieć dokładnie ile ma lat, może około trzech gdyż jednej zimy zrobiliśmy jej domek na dworze przed blokiem, a drugiej już tam nie chciała być, widocznie KTOŚ ją przestraszył. Udało mi się uzyskać zgodę aby mogła kolejną zimę przesiedzieć w piwnicy. Przez ten cały czas kotek przebywał w okolicy mojego osiedla, nigdy nie oddalał się poza ten teren. Całymi dniami spędzał czas w ogródku przy bloku, w sekundę pojawiał się kiedy dawano mu jedzenie czy to rano czy wieczorem. Dopiero tego lata 31 sierpnia zaginął, odnalazł się po 7 dniach tj. 6 września w piwnicy, okaleczony, bez części przedniej łapki. Dopiero 8 września udało mi się go złapać i przewieź do lecznicy, dr Młynarskiego. W tym dniu poddany został operacji usunięcia pozostałości po urwanej łapie z uwagi na stan zapalny. W  dniu 9 września odebrałam kotkę w stanie ogólnie dobrym, ze wskazaniem, że powinna przebywać w miejscu dla niej znajomym. Niestety była to piwnica mojego bloku, chociaż dla kotki to był jej dom. Tam przebywała do 10 września do godzin porannych, do tego czasu nie można było jej wywołać z piwnicy w której przebywała. Zaszyła się nie dając znaku życia na dwie doby. Dopiero w niedzielę 10 września wyszła z ukrycia, widząc ropiejącą ranę kotki zabrałam ją do swojego mieszkania.
Okłady nic nie pomagały, wobec tego we wtorek zawiozłam ją ponownie do lecznicy i przebywa tam do dzisiaj.
Kotka zanim uległa wypadkowi dostawała tabletki na odrobaczanie co trzy miesiące oraz w miesiącach wzmożonego działania kleszczy preparat na skórę.


 Dzień dobry. Przesyłam Pani jedno zdjęcie kotka bez łapki. Niestety kotek tkwi ze mną w jednym pokoju, gdyż moja kotka, jest bardzo nie pocieszona z pobytu gościa. Syczy na czarną kotkę i się złości. Bardzo przejmuję się losem tego pechowca. Jak na razie w nocy nie daje mi spać bo drapie w szybę, ale niestety nie wiem dlaczego nie potrafi miauczeć, cicho popiskuje. Lubi wtulić się w kołdrę. W tym tygodniu mam wyjątkową sytuację wysyłają mnie z pracy w środę na szkolenie do Gdańska , czy była by jakaś szansa aby kotka znalazła bezpieczne schronienie.  Pozdrawiam. Jola z Zabrza. 






Jak widać intencją pani Joli jest znalezienie odpowiedzialnego domu dla małej. Najlepiej na terenie znanego KICI miasta Zabrza, a dokładnie okolic Multikina. Dobrze było by , gdyby dom przyjął KICIĘ razem z jej koleżanką. Piękną kotką wolno żyjącą : 


Jak długo jeszcze będą spoglądały na siebie przez okno ??? 




Wierzę w pomoc DARCZYŃCÓW. Już razu pewnego udało nam się znaleźć dom zabrzańskim kotom na terenie ich miasta. Nie zmieniajmy im terenu, nie przenośmy na teren nieznany, oszczędźmy im tego stresu!!! Prosimy - pomóżcie wykarmić kocie bidy, pomóżcie znaleźć im dom przed nadchodzącą zimą.



LUNA z niedoczynnością trzustki BŁAGA o pomoc!!!

Wierni Darczyńcy
------------------------------
Co raz częściej otrzymujemy prośby o  współfinansowanie kosztów leczenia ciężko chorych zwierząt. Tym razem do fundacji zwróciła się właścicielka LUNY cierpiącej na ...........................
"biegunkę i utratę masy ciała". Pani Katarzyna przez rok czasu diagnozowała i leczyła suczkę w lecznicy znajdującej się w Jej miejscu zamieszkania. Wyczerpała wszystkie swoje oszczędności na pokrycie kosztów weterynaryjnych. Kiedy lekarz  z bezradności rozłożył  ręce , zwróciła się do naszej fundacji o pomoc.
Rzetelnie wykonując nasze polecenia , przewiozła psa do Kliniki Weterynaryjnej w Katowicach Brynowie. Telefonicznie ustaliliśmy z lekarzami merytoryczne działania i natychmiast uzyskaliśmy odpowiedź na pytanie : CO DOLEGA SUNI? Okazało się , że NIEDOCZYNNOŚĆ TRZUSTKI!!!

OTO rozpaczliwy APEL o pomoc dla LUNY :

"Luna ma 8 lat. Jest z nami od małego. Rok temu zaczęła chorować. Przewlekła biegunka I wilczy apetyt. Brak diagnozy. Lunka schudła 11kg na przełomie 6 miesięcy. Dopiero dzięki Fundacji Ulga w Cierpieniu udało się rozpoznać chorobę - niewydolność trzustki. Chcemy walczyć o życie i zdrowie Luny niestety nie stać nas na pokrycie kosztów leczenia. Dlatego prosimy bardzo o pomoc.          
   O. Katarzyna."




Mamy świadomość faktu, że tylko dzięki współpracy darczyńców oraz innych organizacji możemy podołać temu wielce  trudnemu zadaniu.
Koszty powalają naszą organizację. W imieniu LUNY bardzo prosimy o :
- darowizny finansowe poprzez organizację SIEPOMAGA.PL
- indywidualne wpłaty na konto fundacji z dopiskiem "DLA LUNY"
- przekazanie drogą pocztową/ kurierską karmy Gastro Intenstinal LOW FAT suchej i w puszkach 

Postarajmy się przedłużyć życie kochanej LUNIE. Szczególnie miejmy na uwadze psychikę maleńkich dzieci pani Katarzyny zżytych z psinką jak z rodzoną siostrą.








Analiza kosztów:
======================
1/ rok diagnostyki i leczenia na koszt rodziny
2/ diagnostyka i leczenie na koszt fundacji 
- Faktura Nr 334/2016 - 1 223,01 zł Klinika Weterynaryjna Katowice Brynów

- Faktura nr 51/2016 - 274,00 zł karma weterynaryjna
- Faktura do zamówienia nr 817239 - 450,00 zł ZooArt karma weterynaryjna
Miesięczny koszt wyżywienia psinki : około 862,00 zł 
2 puszki karmy po 11,00 zł dziennie = 22,00 zł x 30 dni = 660,00zł
1 worek suchej karmy 12 kg                                             = 202,00 zł
------------------------------------------------------------------------------------ 
                                                                            Razem :     862,00 zł  














W imieniu LUNY prosimy - POMÓŻCIE psince wzmocnić siły. 



Przecież WSZYSTKO CO MA W SOBIE PIERWIASTEK ŻYCIA ZASŁUGUJE NA SZACUNEK !

http://www.ulgawcierpieniu.pl/nasi-darczyncy-11535